Miłość

Chciałbym napisać wiersz o miłości,
ich bohaterem uczyniwszy zwykłych ludzi.
Chciałbym napisać wiersz, który nie nudzi
i którego treść jest mniej zawiła niż
scenariusz Stalowych Magnolii.

Chciałbym napisać, lecz czy podołam
zadaniu temu - na czyj autorytet
się powołam i jaki obiorę priorytet ?
Może to skończę zanim fizycznie skonam,
lub psychicznie wykończę - jak piroman
podpala mnie od środka i tuli do łona
miłość, która czasem bywa upośledzona.

Może ta zwrotka powinna niedokończona
pozostać, póki nie spotkają twe ramiona
moich ramion i zaśniesz w nie wtulona,
kiedy do męża powróci już Persefona ?

Kiedy wróci do matki nastanie wiosna,
wtedy dalej się potoczy miłosna historia.
Póki co Parki wyciągnęły krosna, a ta
nić przez nie tkana jest nicią żywota.

Mamy dla siebie pod dostatkiem złota,
gdy każde z osobna posiada trochę srebra.
Teraz w twych żyłach krąży krew ciepła,
a łożysko transportuje pokarm dla dziecka.

Tak mało ludzi mówi, że jesteś piękna,
boisz się, żeby córka znów nie uciekła
z domu, gdzie atmosfera duszna i mętna,
a alkohol niszczy tkanki matczynego serca.

Wódka zniszczyła sporą część twego wnętrza
i czujesz, że kolejny problem cię zadręcza.
Podczas gdy dręcząca myśl po głowie krążyła -
twoja córka mocno przytuliła,
znów poczułaś się bezpieczna.

Autor: mariusz123 Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Śliczny wiersz :) Pozdrawiam.

Napisałeś piękny wiersz
bo potrafisz jeśli chcesz... :))