Bezsenna noc

Nie mogę zasnąć
Choć jest ciemno i ponuro
Wszyscy już dawno śpią
Tylko nie ja.

W głowie kłębią się
Różne myśli,
Które dochodzą do głosu
Podczas bezsennej nocy.

Wstaję z łóżka
I idę do łazienki
Spoglądam w lustro
I widzę swoje podkrążone oczy.

Żadna metoda zaśnięcia
Nie pomaga
Nawet liczenie baranów
I picie mleka.

W nocy czas wolniej mija
Dłuży się niemiłosiernie;
Nie wiem co mam począć
Z dodatkowymi chwilami.

Po nich nastanie kolejny dzień
Wszyscy się obudzą
I pójdą do swoich obowiązków,
A ja niewyspany będę się męczył.

Autor: Poeta95 Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


żebyś się nie usrał od tej bezsenności

Nie ma poezji w bezsennej nocy...:)