Nie ma cię

Odleciałeś jak ktoś,
kto marzeń nie posiada.
Jak ktoś w czyim
pustym sercu żyła zła wyrasta.
Co tętni i żyje bije jak najmocniej.
Trzyma bieg innych narzędzi,
w ciele ludzkich wspomnień.
Nie cierpi i nie cieszy się naprawdę.
Udaje , bo nie żyje żadnym faktem,
lecz kłamstwem,
które dawało dzień kolejny.
Nie myśli o tym,
że to wszystko błędy.
Niszczy życie sobie i innym zarazem,
bo kamień co posiada utyka też czasem.
Gdzie kwiat miłości nie wyrośnie więcej,
a w innych głowach wiele myśli jest piękne.
Lecz prawdę poznają,
po czasie gdy za późno.
Zostają same, a ich ręce opadają próżno.
W ich sercu rozlewa się złości żyła.
którą zaraził ich właśnie on,
co pokazał ,że w kłamstwach życie jest piękną chwilą,
lecz bolesną i nie prawdziwą.
A na końcu po wszystkim gdy świat prawdziwy jest
zostajesz sam,
samotny jak palec na dnie.

Autor: Teina Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.