Bezbrzeżna pustka.

W czarny proch starłbym rzeczywistość,
za twe oczy, usta, Twoją bliskość.
Proszę, ogrzej moje konajacę serce,
uczuć wpompuj całe morze mi na prędce.
Nie chcę zwiednąć, zwilż me usta,
niech odejdzie głucha pustka.
Jesteś tam, gdzieś pod gwiad sklepieniem?
Przyjdź, złączymy nasze cienie, a dam Ci przyrzeczenie.
Nie banały, słowa zwiewne jak mydlana bańka,
pragnę Ci dać w mej osobie przyjaciela, opiekuna i kochanka...

Autor: darkwalker Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Robi wrażenie, 5 bez wątpienia :)

Dziękuję Kopas za korektę, jak i innym za komentarze. Cieszę się że te kilka linijek tekstu przypadło wam do gustu. Pozdrawiam ;)

5:)

Drugi człowiek największym szczęściem...

  • Autor: Oksana Zgłoś Dodany: 18.11.2014, 20:43

Nie chcę zwiędnąć, zwilż me usta,
niech odejdzie głucha pustka.
Jesteś tam, gdzieś pod gwiazd sklepieniem?
ten fragment najbardziej mnie się podoba

  • Autor: rozalka Zgłoś Dodany: 18.11.2014, 20:43

Przyrzeczenie* poza tym- 5 ;)

  • Autor: kopas Zgłoś Dodany: 18.11.2014, 20:24