Kielichy irysów wylewają nektar na obrazie mojej szyby




Zimowy poranek

Jeszcze zapłoną w oknie twoje pelargonie
ręka za oknem kwitnie i drży
Idę zostawiając ślady a ona
za mną idzie

Odwracam się i wciąż jesteś
czuje twój wzrok na sobie
Głos twój usłyszę i zobaczę
łąki umajone

Jaką we mnie wzbudziłaś miłość,ze
nie oddalamy się od siebie
Tu byłaś, tu słyszałaś moje
wyznania

Samotna ławka bielą upiększona
wiem,że w oknie zapłoną pelargonie

Autor:slonzok
Bolesław Zaja

Autor: slonzok Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


:)5

  • Autor: scribble Zgłoś Dodany: 01.04.2015, 13:06

5;)

Pięknie :))

:)

  • Autor: robert Zgłoś Dodany: 29.01.2015, 11:42

:) :)