kokonia


otulona zmierzchem
w swym kokonie śpię
paruje codzienność
ze świeżych ran ciała
odurza zew wolności
i pcha do nicości

Autor: lalamido Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Wymownie..