Przyszłaś do mnie bezszelestną wiosną


 
Noc trwała wiecznie długo.
Całymi miesiącami nie wschodziło słońce.
Wiłem się w pościeli szukając oddechu.
Noc trwała wiecznie.
 
Noc nie istnieje wiecznie
Jednym skinieniem strąciłaś noc z nieba
Na tafli wody, twarz twoja w   aureoli słońca
Niech zniknie noc, dzień z tobą niech trwa bez końca
 
Schyłkiem, muślinowym  kwiatem strącona w przepaść
Przejdzie mi ciemnych myśli i grzechów zaniechać
Biel szczytów lśnić bedzie iskrami niezmiennie
Dziś   przyszłaś urokliwą wiosną, pozostań   przy mnie
 
Autor: slonzok
Bolesław Zaja
http://boleslawzajawwierszach.blog.pl

Autor: slonzok Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


pięknie lirycznie o miłości /5
ona naprawdę działa cuda

  • Autor: scribble Zgłoś Dodany: 01.04.2015, 09:53

Wiosna jak dziewczyna ☺

"Noc nie istnieje wiecznie" tak :)

  • Autor: polana Zgłoś Dodany: 21.03.2015, 09:47