Wspomnienie

W świecie zgrozy
w lirycznych wersach prozy
wśród betonowych zdarzeń
poprzez niezliczoną ilość marzeń
na obrzeżach lasu
wrzechobecnego hałasu
zielonych pastwiskach
mgle co zrenice osłabia
poprzez banalność słowa
tych nie obejmuje mowa
oczy zwróciła
słuch i węch wyostrzyła
do góry spojrzawszy
blask gwiazdy w oczy uchwyciła

bladością i rumieńcem
gołębia i krew zawstydziła
ciężką bramę odepchnęła
na betonowym raju zagościła
krokiem dostojnym
choć miłym, wygodnym
powoli do przodu ruszyła
powieki ku dołu spuściła
kolory zieleni, tej zblakłej
nowymi zastąpiła
pomarłe rośliny
w marzeniach ona ożywiła
kamienie, co jednością niegdyś były
sprawiła by barw już nie kryły
uniosły się w górę, by kwiatom pomóc
swe dłonie ukazać i wiatr zapachem wspomóc
węch wyostrzyła, kierując się dalej
do pól elizejskich dotarła
jabłoń i grusza gałęzie roztarła
by owoc swój wydać na znak podzięki
bo mimo tej zgrozy schowała swe męki
na pomoc ruszyła, niewiasta co młodą była

siłą swej jazni ujrzała dzieciństwo
dziecko co owoc zabiera spod drzewa
w radości i sile szybuje, jak nad morzem mewa
te białe włosy , jasność jej oczu gdy widzi rodzine
unosząc do lotu
w białej pierzynie chmur otulona
dziecięcą imaginacją do tego miejsca wtulona
światem swoim odważyła się nazwać
kawałek tej ziemii, co rodzinie jej znana
dziewczynka co w kobiecie uśpiona została
choć i ta marzenie jedno miała
by powieka zrenic nie obnażyła
by wśród swego raju ona wciąż żyła
na nowo smak szczęścia poznała
a rodzina wciąż została cała
w sercu tych murów wśród wspomnień
braterską miłość i matkę ujrzała

noc już minęła i Morfeusz odchodzi
wśród pastwisk zielonych i mgieł wciąż błądzi
ujrzawszy światło , co przez okno się wdziera
i wyobraznię bezczelnie zabiera
pod pierzyny strachem co rano wstawała
by móc tam pozostać
na nowo zielenią pastwiska oblać
skosztować słodyczy daru jabłoni
stąpać po ziemi, na której dorosła
to marzenie z nadzieją związane
do końca

Autor: Nana Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Ciekawa opowieść...

Jak źle to do dzieciństwa warto wrócić
i jego niewinnością naładować akumulatory...