Letnie wspomnienie

Lubiłam letnim porankiem złotym
Wybrać się sama na spacer w pole
Otulone jeszcze kroplami rosy
Jak pod kryształowym parasolem

A świeżość powietrza zachwycała
Wtedy idąc ścieżką między zbożami
Nie szłam, ja już wtedy prawie fruwałam
Ze skowronkami i jaskółkami

Zrywałam na bukiet kwiaty polne
Rumianki, kąkole i chabry modre
Koło mnie skakały świerszcze swawolne
Niebo było wtedy dla mnie szczodre

A spłoszony zając nie uciekał
Robił słupka i tak patrzał na mnie
Czas wtedy stawał jakby czekał
A mój wiatr coś szeptał nieustannie

Autor: lucja.haluch Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


*

  • Autor: jbw-u Zgłoś Dodany: 11.08.2015, 09:17

Ah ta swiezosc powietrza :)

  • Autor: Magdi Zgłoś Dodany: 11.08.2015, 08:21