Zmartwienie

Tą ciemną nocą głuche tętnienie
Wśród lasów gęstych wielkiej przestrzeni
Wypływa lawą wielkie zmartwienie
Tysiącem smoczych ogni się mieni

Płynie drogą stopą rozdeptaną
I szuka dojść do domów okien drzwi
Niesie zawsze gorycz taką samą
Jak w letargu cisza wtedy śpi

W ciemnej głuszy od wieków mieszka
Paskudna z tysiącem złych twarzy
Trwoga to najlepszy jej koleżka
Pali światło złamanych lichtarzy

Autor: lucja.haluch Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Śliczny :-)*****

Ostatnia zwrotka - cacuszko :)

*****

  • Autor: jbw-u Zgłoś Dodany: 09.09.2015, 16:51