stronice moim powiernikiem

życia klisza jak własny cienia mrok
idąc ciemną ulicą widmo człowieka podąża krok w krok
czasami tracę odwagę zaciągając życia skręta
gdy nadchodzi porażek i sukcesów pętla
mój lek to uliczna poezja zaklęta
artysty dusza ze smaku życia wyklęta
rzucam liryczne zaklęcia
życiowych zasad tworzone pojęcia
wyrzucane losu karty niczym ostre cięcia
czasami diabeł to był mój sędzia, a anioł stróż tu wymiękał
schemat podstaw wiary nie raz mi pękał

Autor: poetka sensej Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.