Wojna

Jak stado kruków, szukając zaczepki,
wędrują po sam kres tej nijakiej wojenki,
słysząc błaganie, nadal spadają,
lecąc jeden na drugiego i się nie oglądając

Błagania są błache, i tak nie usłyszą,
pod pustym dachem zjawy pomyszą,
widząc i słysząc, lecz nic z tym nie robiąc,
pójdą przed siebie, tam jak złoto wiodąc

Płoty i ściany już całkiem zniszczone,
przez bitwy i woje, tych co niszczyć zmuszone,
głos mówi ,,Przestańcie!", lecz z innej strony,
ze strony światła, tak gdzie nie ma korony

Autor: Uni Kategoria: Patriotyczne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Nieźle napisany...