Koledzy z wojska...

Dobrzy uparci
I wspaniali
Nie raz ci
Dupsko osłaniali
Gdy pola walki
Ciemna strona
Tuż na głowami
Jasno kona
O was...
Cudowni Przyjaciele
Myślę na co dzień
I w niedzielę
Jednym rozkazem
Powołani...
Ufam że
Nie jesteście sami
W okopach pełnych
Tej miłości
Która nie lęka się
Przyszłości...
Johnny - Malcolmie
I Bryanie...
Jakże mnie boli
To rozstanie...
Bardziej niż ślad
Ten na łopatce
I cóż powiedzieć
Waszej matce
One tak bardzo
Się modliły
I myślę że już
Wyprosiły...
Z rozkazu
Wodza Jedynego
Służbę w jednostce
Tam u Niego...
Gdzie pole walki
I wystrzały
Zostały-ciszą
Nieprzebytą
I tą dobrocią
Nie odkrytą
Tym
Sprawiedliwym...
Należytą

Autor: Sophia Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


fields of destruction...

  • Autor: Szuiram Zgłoś Dodany: 11.05.2016, 11:03

Piękne podziękowanie...

*****

*****
Przy takiej muzyce trudno nie wspomnieć najbliższych...

  • Autor: jbw-u Zgłoś Dodany: 19.03.2016, 21:38

Brothers in Arms Live - State Theatre Sydney 11/11/2010

  • Autor: Sophia Zgłoś Dodany: 19.03.2016, 21:23

*****

  • Autor: bukmar Zgłoś Dodany: 19.03.2016, 21:00

:)))

zawsze niewyobrażalna strata :(

  • Autor: d-natka Zgłoś Dodany: 19.03.2016, 20:50

Dla chłopaków z Medical-Corps ONZ...
Dedykuję tę wersję tego utworu która do mnie jakoś tak bardziej przemawia... Zosia

ps://www.youtube.com/watch?v=vekkZ8HteWU

  • Autor: Sophia Zgłoś Dodany: 19.03.2016, 20:36