noc

Nadchodzi noc i czarnym plaszczem
Otula domy,ulice glaszcze
Nabiera mocy nie wiedziec skad
I czarna farba maluje lad
czarny park,czarne aleje
Rubaszna ciemnosc w oczy sie smieje
I nawet neon ani latarnie
Jej nie ujarzmi nie ogarnie
O czarna damo,nocy krolowo
Tanecznym krokiem pojde za toba
Pod czarnym plaszczem
Z radosci juz w dlonie klaszcze
Pokaze rozki,inne oblicze
Tu z etykieta sie nie licze
Ciemnosc mi sprzyja
W ciemnosci wolna,jestem niczyja
Kocie ruchy,afro fryzura
Precz z moralnoscia,co tam cenzura
Za maska pozorow ukryta za dnia
Tu jestem soba,tu jestem
Czerwone wino w bialym szkle
Za gorycz dnia przelewa sie
Za marzenia,ktore legly w gruzie
W ciemnosci toast wznosze na luzie
Diabel do tanca porywa mnie
Tancze,dlaczego nie
Przeciez z bladym dniem
To wszystko bedzie tylko snem....




Autor: krysta Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Druga natura - pod osłoną nocy...