spontan

krocze ulicami miasta z trzema pasterzami
za nimi stado baranów niczym ego z słowami
każdy z pasterzy chce dobrze dla swojej watahy
nie każdemu łatwo ów barany strawić

są momenty istotne i nad istotniejsze
są momenty mniej i bardziej pojętniejsze
na przykład gdzie wypaść swoje barany
i po cóż w ogóle.... iść z nimi w tany

czy i w ogóle warto beczeć nad rozlanym mlekiem
mówić o fontannie szczęścia z smutnym uśmiechem
te niuanse będą częścią naszej podróży
która z spokojnym duchem wcale się nie dłuży

Autor: mad niu ascet Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Dobry przekaz:).

  • Autor: Bbard Zgłoś Dodany: 10.04.2016, 08:34

dobre dobre

z wiatrakiem lepiej napić się jak z bratem
i pogodzić sie z ludzi mimowolnym światem

dobre pytanie gdzie wypas barany
na hali !
u nas ich co nie miara
nie pomaga zadna wiara
ni swiecenia
ni kadzenia
somsiad zly od urodzenia
i na zawsze juz zostanie
jak mam walccxyc
wiesz sułtanie?