Halo... Śpisz?

Właśnie obiło mi się,
O uszy
Że Ci co mają biedniej to jakby nie byli wcale.
Lawina się ruszyła,
Jak lawina to na amen,
Małe twarze dają lanie ładnie,
No a bici jak na skazanie karnie idą.
Czujesz ten swąd?
Globalizacją nas palą,
Małą panią już też mają,
Co to wgrają slalom myśli
I nadają chaos naocznie.
Jesteś państwem,
Tak? mówisz o autonomii,
Auto to nam robią,
W sensie zabieg automatycznej lobotomii,
Co Ty? Śpisz?
Państwo to i może ale z diarchią w głowie,
To jest konotacją tutaj,
Powiesz: co za bzdura,
Idę chyba spać.
Bóg To źródło miłości i wiem, że czuwa.

Autor: Rafdab Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


pozdro co-incydent :D

  • Autor: Rafdab Zgłoś Dodany: 28.08.2016, 20:57

w tym wierszu słowo państwo nie oznacza państwa :D

  • Autor: Rafdab Zgłoś Dodany: 28.08.2016, 20:56

nie można się w sobie zamykać jeśli chodzi o państwa, autarkizm zawsze hamuje rozwój ponieważ kraje dokonujące ze sobą wymiany obniżają koszty - w jednym kraju da się wyprodukować coś taniej niż w innym i opłaca się handlowac ... najlepiej bez ceł

Idę chyba spać.:)