Porzuciłem wszystko


Jestem oddali
Szum liści unoszących
Wokół ciebie widzę
Tworzą swoisty klimat
Wyszeptałbym te słodkie słowo
Jeszcze z przed lat żywa myśl
Kocham cię taką jaka jesteś
Malarze malują wyspę niedostępną
Tylko ja jakoś mam z tobą styczność
W sercu życie tchem porywam
Poszukując pośród tłumu ciebie
Dzwonek zdzwonił oglądanie się za siebie
Ty znikasz wraz z cieniem
Jedynym na tym świecie śladem
Lekcja płynie wolno
Serce prawie w ławce wykułem
Malując w zeszycie
Pan od fizyki pytał coś
Ja odpowiadam że to miłość
Nadaje sen i ruch w życiu
Jak wiatr który porywa twą sukienkę
Pisząc namiętnie o tobie całuję kartkę
Dłubiąc długopisem w nosie
Odganiając lewą ręką muchy natrętne
Znów zamyślony słyszę pała
Czy to ty sroga rzeczywistość
Odganiasz to co mam bliskie
....Tak mym sercu ważne że szkołę rzucę

Autor: Nocny poeta Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.