Psychoanaliza

Zaciskam ból rękoma,
łzy lecą i krzyczę- wiem, nikt mnie nie usłyszy.
Coś ściska serce, urywa duszę.
To bolesny lęk istnienia,
co zabiera mój spokój.
Rzucam tą krzywdą z całych sił
by nie dopuścić złych myśli.
Dusi mnie strach i panika.
Boje się, cała dygoczę.
To są wspomnienia,
otchłań nicości istnienia.
Mój świat utonął.
Smutek wyłamał sens bycia,
stan niemożliwości życia.
Myśli w potrzasku
zamknięte na klucz
z samotnymi wnioskami
z wiarą szukały nadziei.
Straciłam siłe,
uczucie zabiło od środka.
Coś we mnie piszczy
uderza! uciska ! boli i krzyczy!
Męki nieskończoności,
nieokiełznane wartości.
Marne oczekiwanie.

Autor: butterflly001 Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


stan niemożliwości życia.
Myśli w potrzasku
zamknięte na klucz
z samotnymi wnioskami...

  • Autor: Szuiram Zgłoś Dodany: 03.11.2016, 14:56

Tylko jedna zapałka...
Ciekawy twór. Pełen emocji.
$$$$$=5

  • Autor: Bbard Zgłoś Dodany: 02.11.2016, 21:17