Codziennym zdumieniem


Codziennym zdumieniem
Sięgam po kubek z rana
Że życie wszystko tchnie
Kiedy upadnę
Ubrudzę się błotem
Zmywając wracam podniesiony
Patrząc na chmury umykające
A wszyscy naprzemiennie
Rozwija się co dnia
Nawet kiedy pada

Autor: Nocny poeta Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Podoba mi się.