Jaga Baba

W ciemnym borze pod modrzewiem
Dziwna chata stała
A w tej chacie z rudym kotem staruszka mieszkała
Kiedy nocka nadchodziła
Ogień rozpalała
I w ogromnym czarnym kotle zupę gotowała
Cztery krople rannej rosy o świcie zbierane
Osiem szyszek, trzy komary na miskę złapane
Żabie uszy wysuszone w wietrze południowym
Dwie jagody trzy borówki
Potem napój starym sitem długo przecedzała
I w butelki przez przez pół nocy dokładnie wlewała
Rano wszystko spakowała
Do kosza wielkiego i na miotle poleciała
Do miasta bliskiego
Na straganie swe towary pięknie rozwinęła
I dla dzieci i dorosłych rozdawać zaczęła
Kiedy dzieci z tych butelek soku się napiły
W szkole dobrze się uczyły w domu grzeczne były
Jaga Baba chociaż straszna maluchy kochała
Dobry sok dla wszystkich dzieci gotowała

Autor: gabbi Kategoria: Bajki

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Dobrze, że tylko trzy te komary...
Fajny...

  • Autor: august29 Zgłoś Dodany: 15.01.2017, 14:10