Więź

Jak ważka Mehoffera pełzniesz na mą głowę.
Nieustępliwie i nieustannie aż tracę swą mowę.
Jesteś jak światło dzienne, codzienne.
Zawsze tu jesteś, oślepiasz i bledniesz...
Skromnie ukrywasz. Porywasz i fikasz.
A to tylko dlatego, że bez ciebie znikam.

Autor: Uni Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


.

Dobre...

:))