Ciebie żądam

złe zdarzenia nie istnieją
noc zabrała wszystkie żale
smutki w oczy już nie wieją
precz niech idą te szakale

świt otwieram delikatnie
w lustrze nieba się przeglądam
i choć pięknie czegoś braknie
dzisiaj ciebie widzieć żądam

na ołtarzu twego serca
puchar stawiam swej miłości
świadkiem naszym tylko stwórca
pełen blasku i ufności

niech znów śpiewa nam nadzieja
na zielonym tańczy kłosie
złotym piórem czarodzieja
znów zapiszę cię mój losie

Autor: Haneczka Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


świt otwieram delikatnie...

  • Autor: Szuiram Zgłoś Dodany: 18.04.2017, 15:02

Super. Oby była taka rzeczywistość.

  • Autor: wiola115 Zgłoś Dodany: 17.04.2017, 20:21

jest senność pewna losu
wśród
zielonych traw

wiosenna zmienność
ciągle
gdzieś trwa

kaskadę świata
wciąż
rwącą z wierzchu

przewlekła mżawka
dopełnia
jak o zmierzchu

  • Autor: lilian Zgłoś Dodany: 17.04.2017, 20:18

Tak, trzeba widzieć tylko to co dobre :)