Strumienie nadziei i zwątpienia

Płyną strumienie nadziei, przepływają serca środkiem,
Lecz życie mówi mi, że trzeba czekać, że trzeba się bić
O swoje marzenia, o swoje pragnienia, wbija w głowę młotkiem
Rozsądek, a serce jak wściekły pies, chce kochać i się wić
Jak bluszcz, jak pędy winogrona po płocie wysokim dni.

Upijam się winem świętym,
Przechadzam się jak nikczemnik lasem przeklętym,
Naznacza mnie czas i uparte dążenie
Do miejsca, gdzie nastąpi szczęścia spełnienie.

Płyną strumienie zwątpienia, przepływają serca środkiem,
Lecz siła zaklęta w słowach modlitwy, w słowach duszy
Każe trwać, nie poddać się, nie złamać, być jak dąb.
Stoję na skraju dróg, spoglądam w każdą, nadal waham się,
Lecz czuję, że idąc bez pośpiechu, odnajdę cię.

Autor: kwasna Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Przechadzam się jak nikczemnik lasem przeklętym...

  • Autor: Szuiram Zgłoś Dodany: 21.04.2017, 18:54