Szef

Jacek Kwiecień

Szef

Kilka zwierząt się spotkało na leśnej polanie,
porozmawiać i by każdy wyrzekł swoje zdanie.
Jak podzielić między siebie bogate łowiska,
co każdemu będzie wolno i czy łowić wszystko.

Jest tam niedźwiedź, wilk, ryś, jenot i lis ruda kita.
Niepozorny lecz jest szefem on gości przywitał.
Temat rozmów? To są miejsca gdzie każde ma łowić,
lis sepleni lecz wyznacza nie musi się głowić.

On najlepiej poznał lasy i jego łowiska,
sobie wybrał to najlepsze innym gorsze wciska.
Gdyby któreś marudziło że tam mały zysk,
zaraz z lasu go wywali lis na zbity pysk.

Każdy z szefem ma się liczyć bo las to nie grajdoł,
mogą zmienić go w wyborach gdy innego znajdą.
To nie ważne że on słabszy bo lis chytra sztuka,
kłamać umie, obiecywać, każdego oszuka.

Lis zarządzał ale w lesie tworzyły się kliki.
Ci z ferajny coraz częściej robili wybryki.
Wiedział że z przywództwem słabo sobie radzi,
więc zwiał z lasu w swoje miejsce lisicę obsadził.

Jak mówią nowa miotła to porządki nowe.
Więc ze starej ferajny wymiotła połowę.
Zbliżały się wybory poszła w sztuczki lisie.
Jednym daje nagrody drugich straszy PiS-em.

Przegrali wybory jak mówią z kretesem.
Dzisiaj razem z KOD-em szczekają pod lasem.
A morał z tej bajki najprostszy wynika.
Gdy przywódca byle jaki, lasem rządzi klika.

J. K.

Autor: jacek0846 Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


dobry szef, sukces pewny ************:)))