Ten obcy

Do lokalu gdzieś pośród chmur,
Wszedł gość, na oko kaprawy,
Spogląda,
Kaszle,
Siada,
Zdejmuje łachmany.

Aniołowie spoglądają na niego,
Nie wiedząc z czym mają do czynienia,
Nie patrzą,
Nie czują,
Hipokryci,
Nie widzą tego czego nie chcą widzieć.

Próbuje zamówić szklankę czystej,
Jakby z łaski jest mu podana,
Wącha,
Łyka,
Krzywi się,
Czuje niesmak w ustach.

Aż w końcu ktoś nie wytrzymuje,
Zwraca mu uwagę,
Zły,
Niegodny,
Brudny,
Skazany na szybką banicję.

Tak jest niestety,
Że świat to jest machina,
W której bezsensowne są,
Niepasujące elementy.

Autor: Toivoa Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Niepasujące wszędzie maja tak samo..

*

  • Autor: aneta45 Zgłoś Dodany: 11.05.2017, 20:35

Ale fajnie ci obcy potrafia czasem zatrzasc tym swiatem, a brud się zmywa w kapieli z babelkami

  • Autor: tyler Zgłoś Dodany: 11.05.2017, 19:54

6*!

  • Autor: hera41 Zgłoś Dodany: 11.05.2017, 19:09