Zbyszkowi

Odszedłeś Zbyszku...
A może jesteś, gdzieś tu - blisko
i grasz tak cicho...
Nic nie słyszę.
Bo serce jakoś ciężko bije.
I żal zagłusza.
Drży zrozpaczona dusza -
kto ją utuli,
kto anielskim głosem
wyciągnie ją z piekieł rozpaczy.
A teraz milcza struny wszechświata
i każda pięciolinia płacze.

Autor: Babciaania Kategoria: Okazjonalne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


*

  • Autor: artur s Zgłoś Dodany: 05.08.2018, 19:49

Czasem warto wsłuchać się w ciszę

Chwyta za serce
Pomilczę..

Będzie brakować jego trąbki skrzypiec, a przede wszystkim jego samego.

  • Autor: wariatka Zgłoś Dodany: 23.05.2017, 15:14

*

Wzruszający wiersz. Pozdrawiam*****

  • Autor: krysta Zgłoś Dodany: 23.05.2017, 14:13

*

  • Autor: jbw-u Zgłoś Dodany: 23.05.2017, 13:54

Smutne...