Lato

Za oknem pełny błękit,
Lato zabawia się z nami,
Racząc nas swym światłem,
I naszymi marzeniami,
O tym co było kiedyś,
Gdyśmy się bawili,
I teraz gdy uderzenie,
W mur dorosłości przeżyli.

Niech Wam nikt nie wmówi,
W formie rozmów czy też rymów,
Że w letnie dni należy płakać,
Bo to domena kretynów,
Ażeby się odwracać,
Od wschodzącego słońca,
I czekać tylko na Księżyc,
Czekać tak bez końca.

Dlatego wierzcie mi,
Choć mam niewiele lat,
I tajemnic wiele
Ma przede mną świat,
Że to wszystko polega,
Na tym by dać coś komuś,
A potem na spokojnie,
Wejść do wyższego poziomu.

Niestety wiem o tym, że,
Ciemna droga będzie czekać,
Nie ma co negować,
Nie ma na co zwlekać,
Ale jak rasowy buntownik,
Swe podejście będę miał,
I gdy przyjdzie po mnie Ona,
Będę się tylko śmiał.

Autor: Toivoa Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Aha. Jakiś ten bunt cienką nitką przędziony. Pozdrawiam :)

  • Autor: Filutek Zgłoś Dodany: 23.06.2017, 18:51

a jak nie przyjdzie?

5*

  • Autor: aneta45 Zgłoś Dodany: 23.06.2017, 16:35

Rasowy buntownik, doczekałam się..młodość odezwała się tak jak powinna..buntem..