nie ten czas



w tafli jeziora odbijał się blask twych włosów
które splecione niczym trzciny
zachwycały swoim wdziękiem
a niebo zatopione w tęczy oka
próbowało rozdzielić pierścionki

zielony obrus trawy – stołem i krzesłem

zaabsorbowana do reszty owalem przedmiotów
nawet nie zauważyłaś ciepłego błysku
przemożnej chęci objęcia

choć dotknięcia

to nie był ten czas

powroty w miejsca wpisane w pragnienia

Autor: rafsp69 Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Podobają mi się wprowdzone zmiany, po których wiersz nie utracił siły swojej wymowy. Pozdrawiam.

  • Autor: Donna Zgłoś Dodany: 06.10.2017, 23:38

Dzięki Donna - zmieniłem to i owo. Pozdrawiam :)

  • Autor: rafsp69 Zgłoś Dodany: 06.10.2017, 23:22

Pierwsze dwa wersy jak dla mnie sa nietrafione, cyt.
w jeziorze odbijał się szum twych włosów
które niczym trzciny splecione razem
tryeba się zdecydować, jak może odbijać się szum w jeziorze, włosy mogą odzwierciedlać się w jeziorze, w następnym wersie niepotrzebne dopowiedzenie, słowa /razem/ oczywistym jest, że kiedy jest coś splecione to musi być razem.. Ogólnie niezły tekst,

  • Autor: Donna Zgłoś Dodany: 06.10.2017, 00:34

Misternie splecione słowa

romantyczne wspomnienia, piękny wiersz, a pierwsza zwrotka cudo, nie wiem komu się nie podobał, że dał Ci jedynkę, ********:))