NIĆ

Zaprzecz temu, że to się naprawdę zdarzyło!!!
Powiedz, że w koszmarze mi się to przyśniło,
że czas się nie dzieli na przedtem i potem,
że spotkam Cię w czwartek lub może ... w sobotę !
.
.
.
Minęła sobota... Ciebie przy mnie nie ma?!
Twej drogiej postaci, ni uśmiechu cienia.

Choć twarz się zaciera, obecność Twą czuję,
wtedy, kiedy płaczę, kiedy się maluję,

w delikatnym wietrze, co ciało opływa,
w miękkiej kropli deszczu, co po szybie spływa
i w promyku słońca, co dłonie me pieści,
i w liściu zielonym, co w parku szeleści.

i w gonitwie myśli ... . Gdy oczy zamykam
otępiałą duszą nie pytając - pytam!!!
Gdzie jesteś ??? Szukam Cię! Co się z Tobą stało ?
Mówią, że zdarzenie to NIĆ Twoją przerwało !?!?

Przemknąłeś jak meteor po mych uczuć niebie!
Rozmyślam: czy Ty byłeś, czy nie było Ciebie?
.... ? Byłeś! A razem z Tobą porcja ciepła duża!
Została fotografia, zasuszona róża .....

Ale wszystko to przecież niewspółmiernie mało,
do chwil razem spędzanych, gdy tak żyć się chciało!
Teraz przestrzeń wokół mnie jest bez Ciebie pusta!
Skarg i pytań bez liku ciśnie się na usta.
.
.

Gdy spojrzałeś swym wzrokiem z Mamy Twojej twarzy,
zrozumiałam, że nic nam się już nigdy nie zdarzy!

.
.
.
I ....że róże nie pachną jak kiedyś ...
-
-
/wypadek samochodowy znajomych/


Autor: halszka Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Wzruszył mnie ten wiersz. Cudowny jest!

  • Autor: lukasz83 Zgłoś Dodany: 09.11.2017, 16:32