XI

Zaczynamy w zadumie
i w jesiennych barw tłumie,
ten czas listopadowy
i niekiedy grypowy.
Gdy noc długa, dzień krótki
dopadają nas: smutki,
maratony filmowe
i galerie handlowe,
dłuższe odpoczywanie,
na kanapie drzemanie,
picie z prądem herbatki,
uprzątnięcie rabatki.
Wśród łóżkowych trzydniówek,
będziemy szukać - mrówek -,
a przy tym płodzić - Lwiątka -
niechaj będzie pamiątka
wielkiego uniesienia
i miłości spełnienia,
domowego ciepełka
i słodkości w pudełkach.
Ten miesiąc trochę długi
i te jego zasługi
-Andrzejkami- skończymy
i grudzień zobaczymy.


Autor: halszka Kategoria: Śmieszne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.