Kaprys

Niejadek marudny przy obiadku siedzi
W talerzyk spogląda, łyżkę swoją śledzi.

Niczego nie zjada, nic mu nie smakuje
Tylko z głupią miną cicho pomrukuje.

Mamusia się wkurza, tatuś denerwuje
Lecz się tym maluszek wcale nie przejmuje.

Zupa już wystygła, a drugiego nie chce
Jedynie kompocik powolutku chłepce
Na stole pozostał calutki obiadek!

A jaki był pyszny?
Tego nie wie Niejadek.

Za karę - mamusia powiedziała cicho:
Nie było jedzenia - zabawy nie będzie!

Wkoło jest wesoło,
A jemu jest smutno!

Telewizor zgaszony i komp wyłączony!
Trudno się pogodzić z tak przykrym zakazem!

Skruszony Niejadek poszedł do mamusi
Poprosił o zupkę, na drugie danie się skusił.

Z wielkim apetytem wcisnął obiad cały
I powiedział głośno
Ale był wspaniały!

Autor: szenandu Kategoria: Bajki

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


... wkurza, denerwuje i .... . Ciekawie napisane, tylko, że niestety często to nie bajka. Pozdrawiam.

  • Autor: halszka Zgłoś Dodany: 19.12.2017, 10:21