Oczekiwanie...

Na łóżku leżałam,
na masażystę czekałam.
Przyszedł, delikatnymi ruchami plecy me rozcierał,
Ja zaś czułam jakby odzież ze mnie zdzierał.
Potem energicznie masował obydwa pośladki
By rozgrzać i wzmocnić mięsień gładki.
Powoli  wzdłuż pleców do szyi mej dotarł,
A przy tym o me ciało leciutko się oparł
I pieścił palcami tuż za uszami.
Doznania te  miłe były,
niestety -  zbyt szybko się skończyły.
Ja zaś rozanielona do domu wróciłam
I na pocieszenie mocnego drineczka wypiłam.
I tak skończyły się moje marzenia
Niestety nie wszystkie są do spełnienia!

Autor: szenandu Kategoria: Erotyki

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


A ja w styczniu będę miała masażystę..wiem wiec co mnie czeka hi hi hi