Wyciszenie

Ciemne niebo,
Gwiazd nie widać,
Księżyc za chmurami świeci.
My znużeni do łóżeczka
Wskakujemy jak kapryśne dzieci.
Poduszeczka jest za twarda
I za krótka kołdra.
Prześcieradło gdzieś uwiera,
Złość oczy otwiera.
Myśli różne galopują
W zakamarkach mózgu.
Boli głowa, szyja, plecy,
Nogi miejsca nie znajdują,
A ręce wariują!
Gdzie to miłe wyciszenie?
Gdzie senne marzenie?
Dzień się skończył,
Noc zaczyna,
A tu wciąż nadęta mina!
Czas najwyższy luzik wrzucić,
odpocząć i piosnkę zanucić.
Potem uśmiech na twarz włożyć
I wygodnie się ułożyć.
Swym kaprysom mówić NIE!
I niech dzieje się co chce!

Autor: szenandu Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


:)

  • Autor: Miraż Zgłoś Dodany: 21.12.2017, 07:52

No i tak ma być..