W MROKU - Noc duchów..



Noc bladą poświatą majaczy
Cisza uderza w pierś, jak młot
Jakby w obawie, że ktoś ją zobaczy
Bezszelestnie kroczy, niczym kot

Roztacza, swą aurę tajemną
Okryta baldachimem ciemności
Jakiś cień, rozminął się ze mną
Chłodem broniąc, swej nagości

Puszczyka drżący głos z oddali
Przeszywa ciemność, smutkiem pieśni
A groźny bas puchacza, popłynął jak po fali
Duchy kniei budząc, zbyt wcześnie

Gwiazd mrowie, rozsypane w nieładzie
Pomruguje obserwując, stary las
Wiatr przytoczył mgieł, jego fasadzie
Wychodzą zeń mroczne duchy, to ich czas..

Autor: J.S.hromy Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


bardzo ładny, nastrojowy, najbardziej podoba mi sie pierwsza zwrotka, za całość *******, pozdrawiam miło :))

Gwiazd mrowie... To dopiero niewyobrażalne! Wczoraj oglądałam film o teleskopie Hubble'a i do dziś jestem zafascynowana tym, co niedostępne bezpośrednio naszym zmysłom. Tym, co jest, a czego nie widać w Kosmosie i... w nas,

Tak jak lubię i obrazowo do tego..

Lubię spotkania z duchami..

:) w tych czasach już się nie zauważa duchów.
A szkoda:)

  • Autor: hera41 Zgłoś Dodany: 27.12.2017, 13:06