O ile jak ....

Pójdę pod las
narwę dzikiej róży
czerwień do ciebie pasuje
pomimo deszczu
piorunów tęgiej burzy
tobie naszyjnik uszykuje

Pierścionek
z czego by pierścionek
może ze śruby
jak Gustnik dla Honoraty
padnę na kolana
pytając
czy mnie ze chcesz
i zabrać cię
do swojej chaty

Ty gotować
ja ciężko pracować
od świtu
aż do zmroku
a w nocy
wiadomo o co chodzi
jak te dwa ptaszki
w toku

jak dwa ptaszki te
ćwir ćwir
ćwir ćwir
o ile jak ze chcesz mnie

Autor: Gabrys Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Daj spokój z tą ciężką robotą ... pogotujcie może razem :)) Wówczas i noc będzie bardziej, bardziej ... no wiesz ... ;)))))

  • Autor: rafsp69 Zgłoś Dodany: 10.01.2018, 11:27

Jak ładnie ćwierkasz..nie odmówi..
Pozdrawiam cieplutko..