Zmieńmy bieg życia

Miał być wielki bal
same pobojowisko

Muzyka jakoś taka pusta
wkradło się zło
gniło od środka to dusza

Posypały się nadzieje
rany się same odrapały
Jak świeża tapeta

Tylko my mamy siebie i dreszcze
winnice pełne chwastów
Brak rąk do naprawy
winni już dawno pomijają pewne sprawy

Zabrakło zrozumienia
pojednanie blisko
Postanowiono spalić winnice
odbudować to co zniszczone i utracone
Słońce snów uśmiechnięte
znów świeci dla kogoś


Autor: Nocny poeta Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Słońce snów...:)

Niechaj świeci :)