No to tyle

Kaskady emocji mnie zalewają
każda spływająca coś we mnie wyżera,
najpierw był szok lecz nie niedowierzanie
później głośny brecht i szydera,
następnie trochę mnie smutek zdławił
przygasił i przydusił te dziwne śmiechy
lecz szybko smutek w gniew się wypalił
na myśl o tygodniach emocji zawiechy,
oraz ogólnie taki gniew zwykły
na siebie, na niego i wszystko dookoła
bo rzucił mi frazes tak mało przenikły
tak płytki jak się na filmach woła.
Instrument emocji się trochę rozstroił
i nic dziwnego że trochę boli,
gdy z kochanki do przyjaciółki roli
zdegradował mnie ze swojej własnej woli.
Czuję wszystko naraz i nic jednocześnie,
boję się przekroczyć którąś z tamtych granic
nie chcę znów zarosnąć w samotności pleśnie
nie chcę też udawać że ja mam to za nic.
Boję się niepewności i mojego stanu,
a raczej jego niestabilności
przynajmniej coś trochę się nauczyłam
że nie warto bawić się w takie miłości.

Autor: mrsshadow Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


.

  • Autor: Szuiram Zgłoś Dodany: 02.03.2018, 08:42

Bystra obserwatorka

To chyba nic dobrego nie wrózy,, lepiej inny model potrzebny..