Kaleczysz jej serce

Słowa dyktatora, trzask bicza,
Wywołane łzy uciemiężone,
Wielki ból mieszka na pryczach,
A serce popękane, skaleczone.

To nie miłość, to nie radość,
Tylko jedna strona jest ważna,
To ból, to łzy - wszystkiego dość
Ma serce, a dusza musi być odważna.

To już szczyt, cierpliwość skurczona,
Oddechy jak kamienie w płucach...
Ni skarb, ni słońce, ni narzeczona;
Jestestwo twoje chwilę zakłóca...

Nie ma możliwości porozumienia,
Porządek znieczulicy w głosie,
Strach nadchodzi z twego ramienia,
Smutek w zimowym kłosie...

Słowa dyktatora, trzask bicza,
Wywołane łzy uciemiężone,
Wielki ból mieszka na pryczach,
A serce popękane, skaleczone.

Autor: kwasna Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.