Śnieżna wiosna

Śnieżna oto wiosna nadeszła
I jak chłód mroczna wzeszła
Na niebie pełnym szarości,
Świat obleczony w mglistości
Jak kołdra, z powieki łza
Spływa niczym rosa, zła
Linia w momencie budzenia,
Wróbelki wytrzymać nie mogły
I odleciały do ciepłych krajów,
Odleciały do lepszego raju.

Śnieżna oto wiosna nadeszła
I zima gorących nocy odeszła
Precz, jak najdalej stąd,
Odeszła pod wysoki energią prąd,
A my wirujemy jak bałwanki
Wielkanocne, jesteśmy jak gałganki;
Ziemia się przeinacza w kształty
Niepodobne do żadnych kształtów.
Pada śnieg niczym płatki z jabłoni
Kwitnącej, dziadek u sań dzwoni.

Śnieżna oto wiosna nadeszła
I jak słońce za chmury weszła
Całą swą kulą ciepłą, wieczny mrok
I człowiek stawia śnieżny krok
Po swoich chodnikach zasypanych,
A bocian stoi głodny i pijany,
Za wcześnie przyleciał lub za późno;
Cztery pory roku - jakoś luźno
W zależnościach między nimi,
A my, ludzie za wiosną tęsknimy.

Autor: kwasna Kategoria: Okazjonalne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


5