Lęk

Twoich zwierzeń ciepły szept,
śpiew zamodleń pośród drzew,
smutnej duszy ciche łkanie.
Zew pożądań burzy krew,
zmrok wymusza serc współgranie.

Czuły oczu sarnich blask,
przed nieznanym ptasi strach.
Łzę odbija lustro rosy.
Krzyk przeszłości wisi w mgłach,
noc nasila zła odgłosy.

Wstaje uczuć nowy dzień,
już niestraszny gęsty mrok,
ufność resztki grozy płoszy.
Brzask oswaja światłem wzrok,
świt ostatni lęk rozproszy.

Autor: artur s Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.