Dziś nie zrobiłeś nic mój Boże.

Dziś nie zrobiłeś nic mój Boże.
Znowu dzień cały zmarnowałeś.
Nie pracowałeś na ugorze,
biedakom manny nie rozdałeś.

Nie zakończyłeś w Syrii wojny,
w Afryce dzieciom umrzeć dałeś,
bo robiąc sobie ten dzień wolny
deszczem pustyni nie podlałeś.

Jutro to zechcesz odpracować,
z zapałem przystąpisz do roboty.
W niebie się nie będziesz chować
chcąc dzieło skończyć do soboty:

spuścisz nam kilka lawin błotnych,
dmuchniesz orkanem w małe wyspy,
burzę wywołasz z piasków lotnych
by wierni postradali zmysły.

Znów purpuratów zasłużonych
utwierdzisz w ich nieomylności.
A ludzi zmusisz do łez słonych,
niech już nie myślą o wolności.

Chcesz żeby lud zrozumiał w końcu
to co od dawna chcą nakazać,
że jeśli chce się grzać w Twym słońcu
jednomyślność z nimi ma okazać?

Lecz ja mój Panie, uwierz, muszę
z bezmyślnej jedności się wyłamać.
Po to mi dałeś wolną duszę,
po to rozumem dałeś władać.

Autor: artur s Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


,,,,,dobre przemyślenia ,lecz nie Bóg robi przykre rzeczy,kto temu zaprzeczy,,,,,ludzie ludziom zgotowali ten los,,,a Bóg jest cierpliwy ,ikomu wolności może odebrać,,,,za wszystko odpowiemy,,,,*****

*****

  • Autor: krysta Zgłoś Dodany: 03.05.2018, 19:41

Smutne...

Ciekawe kto komu powinien służyć..

  • Autor: kazy Zgłoś Dodany: 03.05.2018, 16:30