Bocian

Dzisiaj bociana widziałem,
na gnieździe zadawał szyku
i chwalił się wróblowi małemu,
że wrócił z Mozambiku.

Jakie tam wszystko wspaniałe,
ślimaki i żaby jak smaczne.
No a rośliny różne, choć małe
kwiaty mają takie cudaczne.

A jaka tam piękna pogoda,
mróz nie dokucza ci wcale.
Żałuj , że zimę wróbelku
w Polsce spędzić musiałeś.

Gdy wróbla znudziło paplanie
wtrącił nieśmiało trzy grosze :
To po co wracałeś bocianie
z Afryki przez wielkie morze?

Zamyślił się bocian nasz miły.
Zawstydził, jakby spokorniał…
Oczy mu się łzami zaszkliły
i rzekł do wróbelka łagodnie:

Przecież tu moja Ojczyzna.
Tutaj najpiękniej na świecie.
Tę rację każdy mi przyzna,
bo wszyscy dobrze to wiecie.

I choć głód dokucza mi czasem,
tu dzieci chciałbym wychować.
Pokazać im łąkę pod lasem
i tutaj na gnieździe mym skonać.

Autor: artur s Kategoria: Bajki

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Można wszędzie latać,lecz tęsknić za jedynym miejscem -domem.