miłość

miłość jak wdowa
zgorzkniała samotna
niczym sowa
po zmroku żeruje
i upatrzywszy ofiarę
jak burza przelotna
rani ją gromem
Ta bólu nie czuje?

miłość jak jadło
zatrute przez wroga
co życie zabrało
tak niespodziewanie
oszukać potrafi
i jak śmierć błoga
zasłoni oczy
To bogów knowanie?

miłość jak pożoga
gdy umysł ogarnie
zwierzęcą trwogą
zmysłami kieruje
i kiedy człowiek jej
najbardziej pragnie
wypalona gaśnie
Czy może paruje?

miłość jak orkan
swą siłą niszczącą
niby wulkan
oddechem zapala
w nas nadzieję
z namiętności drżącą
a potem zabija
Toksyczna spirala?

Autor: artur s Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


coś co się nakręca, rozpręża, rozrasta- takie luźne skojarzenie

  • Autor: artur s Zgłoś Dodany: 16.05.2018, 07:00

Toksyczna spirala?

Jeszcze znajdziesz brakującą część...

  • Autor: hera41 Zgłoś Dodany: 15.05.2018, 18:57

To chyba ta ciemna strona miłości...

Ja lubię :-). Świetny wiersz.

  • Autor: Edyta37 Zgłoś Dodany: 15.05.2018, 11:16

Ktoś nie lubi mnie, moich wierszy czy miłości? :)

  • Autor: artur s Zgłoś Dodany: 14.05.2018, 23:17