To nic

Dotykiem rozpraszam ciemność, by
za zamkniętymi drzwiami,
tabun myśli splecionych z wiatrem
zamknąć w dłoniach.

Uwalniam je spojrzeniem oczu,
strumieniem słów.
I choć czas nieustannie goni
trwam w zawieszeniu,
między niebem a ziemią.

Nie dotrwam.
Nie odnajdę.
Obudzę się oszołomiona.
Wiem jak byłoby najlepiej.

Byle jak mogę żyć.
Byle jak mogę śnić.
Byle jak mogę czekać.
Bo tylko byle jak
potrafi znieść żal.

za niczym.

https://www.youtube.com/watch?v=b9QXaClx4-w


Autor: Anna G. Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


:)

  • Autor: artur s Zgłoś Dodany: 05.08.2018, 23:22