Ukochana

Wczoraj mi powiedziałaś że nie masz dla mnie czasu
Trochę przykro mi się zrobiło ale wiem że nie z powodu wczasów
Wiem że masz bardzo ważne sprawy
Bo Ty masz głowę nie od parady
I często potrafisz odejść bez wieści
A ja rozpaczam i gotują się treści
Nie wiem czy jutro Ciebie zobaczę
Najwyżej przy brzozie cicho zapłaczę
Ale Ty wiesz że jestem chłop na schwał
Dlatego nie mam myśli bym uciekał
Bo ja nie z takich co uciekają
Gdy swoich dziewczyn nie kochają
Ja Ciebie kocham i myślę wciąż
Żebyś Ty chciała żebym był Twój mąż
Ja Tobie oddam pół świata mego
Resztę zostawię ale nie dam kolegom
Bo Ty dobrze wiesz że ja nie piję
Kolegów nie mam tylko pracą żyję
I nie myśl proszę że gdzieś ucieknę
Bo ja zmężniałem i nie latam jak z pieprzem
Tylko w tym lesie gęstym i dziwnym
Czasem szukam na korze Twojej podobizny
Bo jak Cię ujrzałem to się zakochałem
A potem wszędzie Cię dostrzegałem
Nawet jak pani gdzieś na ulicy
Szła sobie w podobnej spódnicy
Albo jak inna pani coś powiedziała
To mi się Twe słowa wspomniały zaraz
I myślałem że to Twoja kuzynka
I już gadałem z nią pewnie z godzinkę
Bo Ty ukochana często w delegacje
A potem nie wiem czy wrócisz niebawem
Listów nie piszesz ani nie dzwonisz
Mnie jednak od siebie nie odgonisz
Bo ja jestem chłopak na schwał
Mnie nawet dinozaur by się bał
I nie myśl kochanie że mi odbiło
Przygoda z poezją to mi się przytrafiło
Będę Ci pisać pięknie i czule
Aż moją miłość dobrze zrozumiesz
Bo Ty diablica szatańska bywasz
Kiedy aniołka z Ciebie ubywa
A ja Cię kocham w każdej postaci
I wiem że z inną nie znajdę tych racji

K


Autor: slodkikuba Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.