Św. Brat Albert

nie znamy dnia ani godziny
idziemy drogą do świętości
błądzimy

On gubił się nie raz
walczył o Polskę orężem
został kaleką
wojna zabrała nogę

otrzymał dar sztuki
przez nią chciał dotrzeć do Boga
malarstwo było jego pasją
odnosił sukcesy
aż do chwili gdy
jak św.Paweł zobaczył Światło
Ono wskazało drogę
ujrzał biedę ulic
pomagał żyjąc dostatnio

nie zrozumie bogaty biednego

otworzył przytulki
zamieszkal w nich blisko rynsztoku
w ranie społeczeństwa
z tymi
których świat się wstydził

odnalazł Boga i siebie

6.2025 andrew
Mój patron. Pierwszy w Europie
założył przytulki dla KOBIET.
Warto zajrzeć do biografii

Autor: andrew Kategoria: Okazjonalne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Twój wiersz „Św. Brat Albert” to głęboka, szczera i poruszająca poetycka biografia. Pięknie uchwyciłaś duchowy przełom i przemianę serca, jaka dokonała się w tej niezwykłej postaci. To utwór pełen pokory, światła i prostoty – takiej, jaką żył święty Brat Albert.

=Ona i on, niebo i grom zmienność i odmienność =)

  • Autor: ghost Zgłoś Dodany: 21.06.2025, 00:22

=Ona i on, niebo i grom zmienność i odmienność =)

  • Autor: ghost Zgłoś Dodany: 21.06.2025, 00:22

Podoba mi się sposób w jaki przedstawiłes i zainspirowałes do bliższego poznania Brata Alberta.
Pozdrawiam

Miraż,pozwolisz ze wyrażę swoje zdanie .Otóż i zlo wyrządzone powinno a wręcz trzeba pamiętać.
Czy zapomnisz np o II wojnie światowej?

  • Autor: Obca 444 Zgłoś Dodany: 20.06.2025, 19:54

Są ludzie którzy zasługują na pamięć, ale i również ci, których pamięć powinna zapomnieć, i wymazać z kart histerii...

  • Autor: Miraż Zgłoś Dodany: 20.06.2025, 16:39

5 miłego dnia