kłamstwa

zrodzony z bólu dnia
na wyblakłym papierze nocy
gdzieś między koszmarem a snem
gdzie ciepło tych usta mi osłodą
piszę list
parę kłamstw

z niewiedzy jutra
czerpię siłę by wciąż trwać
złaknioną duszę
topię w jeziorze zapomnienia
lecz wciąż
wracasz we snach

nic
słowami nie wypowiedziane
lecz ciągle
jak centrum wszechświata
blednące gwiazdy
ranią oczy
niczym supernowa

piszę list
na zmiętych kartach
wciąż od nowa i od nowa
kojąc swe serce kłamstwem
karmiąc swój umysł
że kiedyś i gdzieś
że na pewno

Autor: BlueAngel Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Kiedyś....na pewno!

  • Autor: Cykoria Zgłoś Dodany: 22.06.2025, 20:23

Czemu teraz?

Pozdrawiam .