***

Adam i Ewa wciąż grali w karty,
lecz żadne oczka ciągle nie miało.
Pan Bóg przyglądał się temu wygodnie,
bo miał swój pomysł,coś zaświtało...
wypuścił węża...no wiecie jakiego,
żeby im jabłko dał do spróbowania.
Adam marudził,więc Ewa zjadła
i powiedziała coś bez wahania...
światu ogłaszam że jestem piękna,
wygrałam milion dzisiaj w te karty.
Kto mi komplement jakiś opowie,
tego zabiorę ze sobą na narty...
Ale historia nie trwała długo,
jabłko przestało nagle tak działać.
Adam więc zabrał się do ataku
i Ewa za chwilę dziecko już miała...

Autor: poetaamant Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia

  • Autor: andrew Zgłoś Dodany: 07.11.2025, 10:54

Gdyby ta chwila trwała chwile, :)