Wieczorny, wspólny hałas

Wychodzę w ciszę istnienia,
tego wieczornego,
które w Twoich ramionach mieszka.
Rozbierasz mnie,
ze znużenia
i niepotrzebnych myśli,
Dajesz mi uśmiech spokoju
i radość fizycznego dotyku.
Uparcie domagasz się
ust moich
i bawisz się w kradzenie
mojego oddechu.
A potem świat zawirował,
ogień namiętności
w złączonych ciałach rozgorzał.
A cisza, cóż na spacer
wieczorny się wybrała.
Ja wybrałem Twój hałas
i bliskość Twojego ciała.

Autor: Jack1978 Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Bardzo ładnie.

  • Autor: Obca 444 Zgłoś Dodany: 16.12.2025, 09:51

Gorący hałas.

Pozdrawiam serdecznie.
Uroczego wieczoru...

Bliskość najpiękniejsza