Po Sylwku

https://youtu.be/Pav2f4b-1ZE?is=2t7IYEmqv4e-92wH

Wstać nie mogę
po trzynastej
Nic zupełnie
Nie chce się

Bo tak wczoraj
Potańczyłem
nie potrafię
zebrać się

Leżę cały
obolały
Nóg nie czuję
Słabo mi

Odpocznę sobie
Troszeczkę
Dziś jest wolne
Nie ma spin

Leżę dumam
Jak to bylo
że dziś z łóżka
Trudno wstać

Więc poznałem
Pewna Panią
Z którą
Przetańczyłem bal

Byla piękna
Cud natury
Mała mini
Włosy blond

Coś do drinka
mi wsypala
Ten bol głowy
Właśnie stąd

Widziałem jak to robiła
Choć ukradkiem
Zapomniałem
Myślę silny jestem chłop

Tej trucizny
Skosztowałem
Dziwnie na mnie
To działało

Wnet siły jakiejś
Dostałem
I tańczyłem do
Upadku

Choć już
Zamykali
Balet
Taxi wziolem
Ją odwiozłem
I w domu
dopadło mnie

Nie wiedziałem
Gdzie ja jestem
Co gdzie leży
Gdzie jest chleb

Przewróciłem się w pokoju
Doczołgałem do łazienki
Z klozetu spadłem dwa razy
Potuklem jakieś butelki

Znalazłem Łóżko w sypialni
I przykryłem kocem się
Tak usnolem w moim fraku
I Dziś obudziłem się.



Autor: antosiekszyszka Kategoria: Bajki

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Dzięki

Cześć Antoś
Wszystkiego najlepszego w 2026 r.

  • Autor: Miraż Zgłoś Dodany: 01.01.2026, 22:56

Czasami trzeba się porządnie wytarmosić

Już dochodzę do siebie

Powoli przejdzie.

Dzięki

Odpoczynku